Tak sobie myślę, że dzisiejsze spotkanie pokazało mi jak niewiele wiem o sobie i jak mało uwagi sobie poświęcam. To było bardzo ciekawe doświadczenie i pomoże mi skupić się na drobiazgach bo przecież nie muszę wszystkiego robić na 100% by się docenić, uśmiechnąć czasami w lustro wystarczy.
Dobrze poczuć wsparcie kobiet.
Kilka razy podczas warsztatów pojawiło się w mojej głowie słowo samotność
Samotność jako mój fundament.
Moje doświadczenia związane z samotnością okazują się jednym z kluczowych elementów, które ukształtowały moją tożsamość. Samotność stała się dla mnie przestrzenią refleksji, jak i okazją do wzrostu.
Mimo, że to słowo może kojarzyć się negatywnie ja tą moją samotność po swojemu oswoiłam, nauczyłam się z niej czerpać i nie odczuwać jako coś złego.
To właśnie dzięki niej zyskałam przestrzeń na samodzielne decyzje i odnalezienie równowagi. Przekształciłam ją w siłę i narzędzie samorozwoju, pozwalające mi na głębsze zrozumienie siebie i swoich potrzeb.
Cenię sobie czas, kiedy mogę być w samotności, ale i jednocześnie mam świadomość siły relacji międzyludzkich.
Staram się dbać o to, aby mieć odpowiednią równowagę między byciem z bliskimi a potrzebą odosobnienia. Doceniam czas spędzany w gronie przyjaciół, ale również potrafię
pielęgnować własną przestrzeń, w której odnajduję spokój i jasność umysłu oraz motywację do nowych działań i decyzji.
Czasem rzeczy trudne kształtują i stają się siłą mimo, że na początku się je neguje i odrzuca.
Dziękuję za to spotkanie

Dodaj komentarz